W Dnieprze mężczyzna podpalił laboratorium medyczne

8

Dosłownie na oczach policji obywatel oblał ściany budynku paliwem z kanistra i podpalił. Został zatrzymany.

W Dnieprze mężczyzna podpalił prywatną placówkę medyczną. Na miejscu zbrodni został „złapany” przez patrolujących. Napastnik został zatrzymany. Poinformowała o tym służba prasowa Dniepropietrowskiej policji patrolowej.

„Dzisiaj, około 2 w nocy, załoga patrolu zauważyła, że ​​pali się budynek laboratorium medycznego na ulicy Berezińskiej. policja zobaczyła nieznaną osobę z kanistrem w rękach. Mężczyzna oblał ściany budynku płynem podobnym do paliwa. Policjanci rzucili się do niego, każąc mu przerwać działania i pozostać na miejscu” – głosi komunikat.

Jednak napastnik po rzuceniu kanistra zaczął uciekać przed funkcjonariuszami organów ścigania. Próbował wsiąść do samochodu Hyundaia Santa Fe. W tym momencie został zatrzymany.

W pojeździe jechał kierowca.

Obaj obywatele zostali zabrani na komisariat policji w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia.

Podejrzany o podpalenie

Przypomnijmy, że w obwodzie rówieńskim podpalono samochód zastępcy ludowego z frakcji Sługa Narodu Aleksandra Aliksiychuka. Samochód był używany przez jego asystenta. Samochód był zaparkowany na terenie prywatnego domu. Około drugiej w nocy nieznana osoba weszła na dziedziniec i wrzuciła pod obcy samochód mieszankę zapalającą.

Wcześniej okazało się, że samochód urzędnika Prokuratury Generalnej został ustawiony w ogniu w Charkowie. Ogień rozprzestrzenił się na pobliski samochód. Ogień ugaszono w około pół godziny. Nikt nie został ranny.

Wiadomości z Korrespondent.net w Telegramie. Subskrybuj nasz kanał https://t.me/korrespondentnet

Przeczytaj Korrespondent.net w Google News