Prezydent Boliwii powiedział o госперевороте

48

W trzech miastach Boliwii policja przeszła na stronę protestujących. Protestujący opowiadają się za przegląd wyników wyborów prezydenta.

Prezydent Boliwii Evo Morales oskarżył swoich przeciwników w organizacji państwowego zamachu stanu w kraju. O tym on napisał na Twitterze w sobotę, 9 listopada.

“Bracia i siostry, nasza demokracja jest zagrożona w wyniku zamachu stanu, zorganizowanego przez grupami, które pokazują przemoc i podważają konstytucyjny porządek. W obliczu światowej społeczności potępiamy ten atak na państwo prawa” – napisał Morales.

Jak informuje AFP, na tle konfrontacji władz i opozycji policja przeszła na stronę protestujących najmniej w trzech miastach kraju, w tym La Paz, gdzie znajduje się siedziba rządu. Tam dziesiątki funkcjonariuszy пожимали ręce demonstrantów i wykrzykiwali hasła przeciwko Morales.

Zmiany w nastrój policjantów najpierw odnotowano w Кочабамбе – jednym z największych miast w Boliwii. “Będziemy na stronie narodu, a nie generałów” – powiedział jeden z milicjantów, który ukrył swoją twarz podczas rozmowy z dziennikarzami.

Po Кочабамбы tendencja rozprzestrzenił się na oficjalną stolicę – Sucre – i na miasto, gdzie tradycyjnie silne nastroje opozycyjne – Santa Cruz de la Сьерру.

“Nie będziemy dłużej tolerować to наркоправительство, tę niesprawiedliwą demokrację” – powiedział drugi policjant. W Santa Cruz szereg pracowników organów ścigania zamknęli drzwi na posterunek, wspiął się na dach budynku i zaczęli machać боливийским flagą.

Przypomnijmy, że protesty w Boliwii trwa już około trzech tygodni. Rozpoczęły się po tym, jak najwyższy wyborczy sąd Boliwii (gra w kraju rola komisji wyborczej – red.) 24 października ogłosił, że obecny prezydent Evo Morales wygrał w wyborach głowy państwa już w pierwszej turze.

Źródło: Rosyjski serwis Deutsche Welle

Nowości od Korespondent.net w Telegram. Zapisz się na nasz kanał https://t.me/korrespondentnet