Wolność słowa w nowy sposób: Jako “autorytet” w sądach “wygrywa” MEDIÓW

7

Sąd Dniepru uwzględnił pozew przeciwko Корреспондент.net od lokalnego biznesmena c niejednoznaczne reputacji, ignorując wezwania do zejścia na to, że redakcja nie ma nic wspólnego z spornej publikacji, a także upływie terminu przedawnienia.

Na Ukrainie gwałtownie pogarsza się sytuacja z wolnością słowa: неугодным mediów po prostu zamykają usta, “протаскивая” przez sądy wątpliwe i pospiesznie posklejane decyzje sądowe.

Dowodem tego jest ostatnia decyzja Бабушкинского sądu rejonowego Dniepru na wniosek szeroko znana w wąskich kręgach biznesmena Aleksandra Piotrowskiego. Wraz z Корреспондент.net pozwanym jest wydanie Cenzor, a także zwykły czytelnik serwisu Marina Земляная. Sąd nakazał oba wydania zapłacić za 450 tysięcy złotych odszkodowania za szkody moralne”, a z Ziemi – odebrał 115 tysięcy złotych za egzamin w sieci społecznej Facebook.

W przypadku Корреспондент.net sąd rejonowy uwzględnił powództwo biznesmena o odszkodowanie mu moralnego szkody rzekomo publikacją w jednym z blogów sekcji witryny Ja – korespondent.

Na blogu zamieszczonym znany ukraiński politolog Aleksiej Красноперовым w 2017 roku, Piotrowski został nazwany “kryminalnym autorytetem”, że za dwa lata tak “zdenerwowany” bohatera publikacji, że złożył do sądu i zażądał prawie pół miliona złotych za szkody moralne.

Jeszcze raz skupić: autorski materiał został umieszczony na blogu Aleksieja Красноперова w dziale I – korespondent serwisu Корреспондент.net , do którego ani administracja, ani redakcja wspólnego nie mają. Odpowiednie ostrzeżenie zawiera pod każdą publikacją blogosfery:

Według ukraińskiego ustawodawstwa, to autor artykułu powinien ponosić pełną odpowiedzialność za publikacje umieszczone w jego imieniu, zarówno materialną, jak i tę, co do wiarygodności publikowanych informacji. Sekcja strony Jestem korespondent usług tylko platforma na prawach materiałów blogerów.

Ale ani prawników Piotrowskiego, ani sędziego Litwinienki Бабушкинского sądu rejonowego Dniepru to wcale nie przeszkadza. Jak nie przeszkadza i upływie terminu przedawnienia: Piotrowski zwrócił się do sądu o uznaniu informacji zamieszczonych w artykule, nieautentyczne i o “moralnym szkodzie” ponad rok po publikacji, w tym czasie, jak w ukraińskim prawem przedawnienia o zaprzeczeniu błędnych informacji w MEDIACH wynosi jeden rok. Czyli nawet gdyby to była redakcyjne publikacji, u sądu nie było podstaw, by spełniać kosmiczne dla podobnych roszczeń w naszym kraju kwoty.

Powoduje pytania i sama kwota 450 tysięcy złotych za szkody moralne. Według informacji prawników serwisu Корреспондент.netpo rozpoznaniu sprawy została przeprowadzona kryminalistyczne badania psychiatryczne dotyczące powoda, która doceniła jego “cierpienia”, to właśnie w tyle. Przy tym ekspert podjął decyzję na podstawie jednego spotkania z Piotrowskiego, czyli tylko z jego słów. Ani jego rodzina, ani przyjaciele nie ankietowanych na temat jego możliwych doświadczeń, co zwykle robi w takich przypadkach.

Na dane argumenty sąd również nie zwróciłem uwagi przy podejmowaniu decyzji na rzecz Piotrowskiego. Oczywiście Корреспондент.net będzie składać apelację i zaskarżyć wyrok, jak i wydanie Cenzor, również dotknięte sądowego od samowoli.

Przypomnijmy, że wcześniej inny sąd rejonowy wydał bezprecedensowe dla Ukrainy i absolutnie sprzecznej z prawem rozwiązanie, inaczej roszczenia, próbując ograniczyć czytelnikom dostęp do Корреспондент.net.

Kim Piotrowski?

Aleksander Налекрешвили, później podjęła nazwisko ojczyma Piotrowski, urodził się 9 czerwca 1972 roku w gruzińskim mieście Rustawi. Nazywa się prezydentem Międzynarodowego funduszu Solidarności, jednak jeszcze w latach 2010-2011 Jurij Łucenko, w tym czasie był w stanie eks-ministra wewnętrznych spraw, nazywał Piotrowskiego “kryminalnym autorytetem w Dniepropietrowsku”.

“Z zagranicy wrócił разгромленный w latach 2005-2006 szef mafii Dniepropietrowska “Ćpun”, i widzimy się w Warszawie już konsekwencje – wybuchy, rakieta, najazd”, – powiedział Łucenko w 2010 roku.

W 2011 roku Łucenko dodał: “Piotrowski, znany w niektórych kręgach pod nazwą “Ćpun”, odbywał się na podstawie materiałów MINISTERSTWA spraw wewnętrznych jako lider zorganizowanej grupy przestępczej. Szczyt aktywności tego OPG przypada w okresie 2000-2004 roku”.

Nowa fala zainteresowania Aleksandra Петровскому podniosła się wraz z publikacją w kwietniu 2018 roku zdjęć, na których trzyma puchar Ligi Mistrzów UEFA wraz z prezydentem Federacji piłki nożnej Ukrainy Andrzejem Павелко.

17 grudnia 2018 r. w czasie modlitwy w kościele Narodzenia Najświętszej maryi Panny cerkwi Prawosławnej Ukrainy w Dnieprze Piotrowski stał w pobliżu zwierzchnika cerkwi Prawosławnej Ukrainy Epifaniusz i prezydenta Petra Poroszenki. 5 stycznia 2019 r. w Stambule po podpisaniu Томоса o автокефалии Ukraińskiej cerkwi prawosławnej Piotrowskiego sfotografowany obok przewodniczącego rady Najwyższej Andrzejem Парубием.

W styczniu 2019 roku magazyn Nowy czas opublikował badanie dotyczące Piotrowski, w którym, w szczególności, napisał:

“Jak dowiedziała się dziennikarka HB Krystyna Бердинских, Piotrowski wygrał kilka procesów sądowych – zarówno w stosunku do samego Łucenko, jak i w stosunku do dziennikarzy, – na podstawie których sąd zabronił nazywać biznesmena “Нариком”, “przywódcą zorganizowanej grupy przestępczej” lub “kryminalnym autorytetem””.

Na przykład, w sierpniu 2018 roku Zhovtnevyi sąd rejonowy Dniepru wydał taką decyzję na wniosek Piotrowskiego do portalu Cenzor.nie ma i jego redaktorowi naczelnemu Jurijowi Бутусову, a także jeszcze do kilku osób.

Chodziło o publikacjach na stronie Cenzor.no i na osobistych Facebook-stronach odpowiadających. W jednej z nich, w szczególności, była taka fraza: “Piotrowski, znany w niektórych kręgach pod nazwą “Ćpun”, odbywał się na podstawie materiałów MINISTERSTWA spraw wewnętrznych jako lider zorganizowanej grupy przestępczej. Szczyt aktywności tego OPG przypada w okresie 2000-2004 roku. W 2005 roku opuścił terytorium Ukrainy, szereg członków jego ugrupowania zostali zatrzymani, a sama grupa została praktycznie zniszczona”.

W odpowiedzi na to, Piotrowski w swoim pozwie stwierdził, że uważa, że oświadczenia takie są “bezpodstawne, nieuzasadnione i niezgodne z rzeczywistością”.

On również powiedział sądowi, że “nigdy nie jest powoływany do odpowiedzialności karnej nie ma karnego, nigdy nie miał żadnych powiązań ze światem przestępczym”; “nigdy nie został skazany ani na jednej z artykułu kodeksu Karnego Ukrainy”, i “ani jednego postępowania karnego w stosunku do niego organy śledztwa nie jest otwarty”.

Ponadto, zgodnie z opinią Piotrowskiego, on nie ma nic do karne autorytetu przydomek “Ćpun” i “pierwszy raz słyszy takie dziwne przezwisko, a ponieważ uważa, że autor artykułu szkodliwe dla jego biznesu reputację i dobre imię”.

W końcu przedpokój Zhovtnevyi rejonowy sąd częściowo uwzględnił pozew Piotrowskiego – sędzia uznał za “niezgodne z rzeczywistością” i “унижающими wartość firmy”, informacje o tym, że Piotrowski jest znany w kręgach przestępczych jak “Ćpun”, “lider zorganizowanej grupy przestępczej”, “szef mafii”. Pozwani zobowiązali się zapłacić 2 tys. zł i opublikowanie sprostowania.

Jeszcze jedno podobne rozwiązanie ten sam sąd przyjął i w maju 2018 roku, przyjmując stronę Piotrowskiego. W obu decyzjach sędziego wspominają o tym, że w 2010 roku Piotrowski wygrał już pozew o ochronie honoru i reputacji do Jurija Łucenko, który nazywał go “Нариком” i “kryminalnym autorytetem”.

Z kolei redaktor naczelny Cenzor.nie Jurij Butusow po raz pierwszy usłyszał od dziennikarza HB o tym, że zgodnie z postępowania w sprawie decyzji, że to musi Петровскому. Mu nie przyszło wezwanie do sądu, nikt nie dzwonił, a sam proces odbył się bez pozwanych lub ich adwokatów. “Dla mnie jest to demonstracja niestandardowego charakteru sprawiedliwości” – powiedział Butusow. I zasugerował, że ciche wyrok trzeba było Петровскому, aby uniknąć problemów w pracy z zachodnimi bankami i mieć “czystą historię”.