Minister handlu zagranicznego Holandii na szczycie MSZ

24

WARSZAWA, 14 luty — RIA novosti. Minister handlu zagranicznego i rozwoju współpracy Holandii Сигрид Каг będzie tymczasowo odpowiadać za działalność ministerstwa spraw zagranicznych kraju. O tym informuje gazeta ” De Telegraaf, powołując się na premiera królestwa Marka Rutte.

Каг będzie łączyć dwa stanowiska po decyzji szefa MSZ Holandii Халбе Зейлстры podać się do dymisji.

Wykonana strona wcześniej oficjalnie poinformowała o odwołaniu wizyty w Rosji Халбе Зейлстры, donosi RIA novosti w służbie prasowej rosyjskiego resortu polityki zagranicznej.

Planowano, że Зейлстра odwiedzi 14 lutego Rosji i spotka się z ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem.

Kłamstwo o “wielkiej Rosji”

Szef MSZ Holandii powiedział, że żałuje kłamstw o spotkanie z ПутинымЗейлстра w wywiadzie dla gazety ” Volkskrant wcześniej przyznał, że jego opowieść o tym, jak był obecny na spotkaniu z prezydentem Rosji na jego działce w 2006 roku, było prawdą. Według dyplomaty, udał się do podstępu, aby chronić niniejszej uczestnika tego spotkania, który podzielił się z nim informacjami o tym, że Putin rzekomo nazwał Białoruś, Ukrainę, kraje bałtyckie i Kazachstan części “wielkiej Rosji”.

Począwszy od 2014 roku Зейлстра nie raz opowiadał, że słyszał te słowa osobiście.

Później szef resortu spraw zagranicznych postanowił podać się do dymisji.

“Popełniłem błąd, nie powinienem był tego robić… Nie widzę innej opcji, jak tylko podać się do dymisji” — cytuje gazeta De Telegraaf słowa Зейлстры.

Kłamał i переврал

“Dziwna pozycja”. Ekspert o kłamstwie szefa MSZ Holandii o РоссиюПосле który wybuchł skandal okazało się, że szef MSZ Holandii nie tylko kłamał o spotkanie z prezydentem, ale i źle zinterpretował słowa o “wielkiej Rosji”. Były dyrektor firmy Shell Jeroen van der Vir powiedział, że to on jest źródłem opowieści o spotkanie z Putinem na jego działce w 2006 roku, który mówił szef MSZ Holandii.

Przy tym Jeroen van der Vir oświadczył, że Зейлстра mógł źle zinterpretować słowa rosyjskiego przywódcy, informuje gazeta ” Volkskrant.
Jego zdaniem, rosyjski przywódca oświadczył, że “historycznie “wielka Rosja” więcej, niż dzisiejsza Rosja”. Zdaniem biznesmena, logiczne jest, że minister wziął przekazanych mu słowa Putina jako chęć wpływania na terytorium dawnej “wielkiej Rosji”. Podkreślił, że nie interpretował słowa Putina “w agresywnym sensie”.

Próby przypisać Rosji “великодержавные ambicje”

“No i co z tego, że kłamstwa?” Nowy trend europejskiej политикиВ ambasadzie Rosji w Holandii stwierdził, że incydent z wypowiedziami Халбе Зейлстра są wewnętrzną sprawą królestwa, wraz z tym Moskwa uważa, że próby niektórych krajów przypisać Moskwie “великодержавные ambicje” nie wytrzymuje krytyki.

“Nie ma prawa komentować ich oceny aktu Зейлстры, ponieważ traktujemy to jako wewnętrznej sprawy Holandii. Jednak nie możemy pozostawić bez reakcji ciężko насаждаемые w holenderskim opinii publicznej prezentacji o agresywnych zamiarach kierownictwa rosyjskiego, do czego, jak widzimy, i подверстывается cała ta historia z rzekomym udziałem Зейлстры w rozmowie z Putinem” — czytamy w komunikacie.

“Próby przypisać Rosji “великодержавные ambicje”, dążenie do odtworzenia “radzieckie imperium” nie wytrzymuje krytyki. O tym mówią tylko ci, którzy są zainteresowani w tworzeniu z Rosji wizerunku wroga, którzy pod pozorem o przysłowiową “rosyjskiego zagrożenia” promuje na Wschód wojskowej infrastruktury NATO, świadomie prowokując wojskową konfrontację”, — powiedział rosyjski dyplomata.

Spadek poziomu światowej elity

Ekspert skomentował incydent ze słowami szefa MSZ Holandii o ПутинеСкандал z szefem MSZ Holandii Халбе Зейлстрой demonstruje мизерабельное stan światowej elity politycznej, który nie odpowiada za swoje słowa, uważa redaktor naczelny czasopisma “Rosja w globalnej polityce”, przewodniczący prezydium Rady polityki zagranicznej i obronnej Fiodor Łukjanow.

“Ja bym do tego nie przywiązywał znaczenia z punktu widzenia żarnika antyrosyjskiej kampanii. To tylko świadczy o tym, że nieodpowiedzialność polityków, to, o czym oni mówią głośno i bez konsekwencji, jest wyrazem gwałtownego spadku wspólnych standardów. Niestety, u nas też nie kwitły ogrody na ten temat, ale to ogólny spadek poziomu światowych przywódców i jakości dyskursu politycznego”, — uważa ekspert.